top of page

Gość w zielonym lateksie

  • 1 sty 2017
  • 2 minut(y) czytania

Nie sposób wyobrazić sobie na jawie co może czuć człowiek, którego wciągną odmęty. Nad którym zamknie się toń wody, a on spragniony powietrza, jak człowiek na pustyni, próbuje zaczerpnąć go do płuc. Niestety wlewa się tam tylko woda. I to jest już koniec. Nie można sobie tego wyobrazić i przeżyć też się nie da. Może się tylko przyśnić w nocnym koszmarze, z którego wyrywa strach i przywracający do świadomości upewnia, że to tylko sen. Dawniej ludzie wierzyli, że wszystkiemu winien jest Topielec, Demon wodny, zamieszkujący wszystkie naturalne zbiorniki z wodą.

Obrzydliwa jego postać służyła do straszenia dzieci, by nie zapuszczały się nad rzekę. Dzieci bały się i nie chodziły nad wodę same. Czkały na rodziców. A później, kiedy dorosły i zrozumiały, same straszyły swoje dzieci, by trzymały się blisko domu. Nad wodą groził topielec, ale i w lesie nie było bezpiecznie; na polu też czyhało niebezpieczeństwo. Każde miejsce jest dobre, żeby dosięgło nieszczęście bogu ducha winnego człowieka. Topielec był szczególnie perfidny, zastawiając pułapki na kąpiących lub tylko przebywających w pobliżu wody. Potrafiło to to wyleźć z wody niepostrzeżenie, stanąć nad nic nieprzeczuwającym człekiem i… zadać mu taką zagadkę, że pomieszanie zmysłów gotowe. Jak się bronić? Nikt nie wiedział. Każdy, kto spotkał Utopca i próbował się bronić, nie mógł nic powtórzyć. Dlaczego? Z dwóch powodów: śmiertelnego zejścia lub utraty pamięci w połączeniu z brakiem możliwości wyraźnej artykulacji. Topielec nie musiał zadawać tych swoich zagadek na siłę. Wystarczyło, że się pokazał. Wszyscy truchleli na samą myśl przed spotkaniem z poczwarą. Zielona skóra. Dziś pewnie zostałby wzięty za kosmitę. Nie ma co! Takie spotkanie nie było szczytem marzeń żadnego Słowianina. Na samą myśl krzyżowali palce przed urokiem. Niestety Topielec nie miał wyjścia, takim go stworzyła natura. Rodził się z duszy tonącego człowieka. Dusza wskutek dramatycznych zdarzeń nie mogła pójść do nieba. Błąkała się zatem po Ziemi, naprzykrzając się innym.

 
 
 

Komentarze


Posty
Sprawdź ponownie wkrótce
Po opublikowaniu postów zobaczysz je tutaj.
Recent Posts
Search By Tags
Follow Us
  • Facebook Black Square
  • Twitter Black Square
  • Google+ Black Square
bottom of page